Ken Robinson, Oblicza umysłu

Oto jedna z najgłośniejszych książek z pedagogiki i socjologii twórczości ukazuje się w języku polskim, w mało znanym wydawnictwie “Element”. Autorem jest pedagog angielski, pracujący również w USA, sir Ken Robinson, który otrzymał tytuł szlachecki od królowej Elżbiety za wkład w rozwój edukacji i wiedzy o kreatywności, znany głównie z tego, iż przewodniczył rządowemu National Advisory Committee on Creative and Cultural Education (NACCCCE), który wydał słynny raport “All Our Futures. Creativity, Culture and Education” (1999). W raporcie tym, znanym jako Raport Robinsona, upominano się o konieczność nauczania twórczości i sztuki na każdym szczeblu edukacji. Omawiana książka ukazała się w Anglii w 2001 roku i narobiła sporo szumu, ponieważ mocno krytykuje dotychczasową edukację szkolną i szkolenia w firmach za to, że nie dostrzegają zdolności twórczych i innych inteligencji niż analityczna, a także za to, iż autor w sposób bardzo przekonujący – jak mało kto – uzasadnia konieczność i potrzebę wychowania do kreatywności we współczesnym świecie. Książka jest napisana z myślą o pedagogach i andragogach oraz specjalistach w zakresie szkoleń profesjonalnych, przy czym autor nie epatuje czytelnika aparatem teoretycznym, lecz serwuje mniej lub bardziej trafne przykłady z życia. Znajdziemy tu krytykę szkoły i ideologii tradycyjnych programów szkolnych, uzasadnienie dlaczego identyfikacja i stymulowanie zdolności twórczych jest dzisiaj konieczne oraz zarys pozytywnego programu edukacyjnego, nakierowanego na nauczanie twórczości. Argumenty przywołane przez autora są głównie natury socjologicznej i kulturowej. Dzieło sir Robinsona wydaje się lekturą konieczną dla pedagogów, psychologów i socjologów twórczości, dlatego wielka szkoda, że wydawnictwo “Element” nie zadbało o dobre tłumaczenie książki i należytą redakcję naukową (zdarzają się fatalne błędy językowe – np. “(…) przyglądam się związkom pomiędzy indywidualną kreatywną kreatywnością a kontekstem kulturowym”, s. 27), ponadto pozbawiło polskiej edycji listy przypisów, bibliografii i indeksów. Nie rozumiem też, dlaczego tytuł oryginału “Out of Our Minds” przetłumaczono na “Oblicza Umysłu”, skoro w kontekście treści nie ma on sensu. Mimo tych błędów polecam!

K.J. Szmidt

1 komentarz

  • Wnioski nie poparte naukowymi badaniami i pisanie o rzeczach oczywistych. Ja nie polecam. I to tłumaczenie! Można “poczóć” kreatywność.

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *