Książka do zobaczenia

Serdecznie polecam naszym członkom nową, bardzo oryginalną książkę autorów współpracujących z Muzeum Sztuki w Łodzi, która jest swoistym treningiem twórczości. Ponieważ byłem recenzentem wydawniczym tego dzieła, pozwalam sobie zacytować fragmenty tej recenzji.

„<Książka do zobaczenia> ma interesujący, a nawet intrygujący tytuł, wykorzystujący pewną niejednoznaczność i metaforyczność zwrotu „do zobaczenia”. Świadczy o dużej oryginalności myślenia jej autorów. Zasadnicze cele tej publikacji są wyjaśnione wprost w „Epilogu”, wśród nich znajduję cele rozwojowe związane z chęcią stymulowania u czytelnika – uczestnika proponowanych ćwiczeń operacji „pełnego” widzenia, uświadomienia mu złożoności tego procesu, niejednoznaczności postrzegania i odzwierciedlania wrażeń wzrokowych. Wśród innych intencji Autorów odnajduję chęć wykorzystania i rozwijania dorobku (odkryć?) dotyczących sztuki widzenia Władysława Strzemińskiego, przełożonych na język doświadczeń twórczych, co stanowi nienowoczesne dzisiaj kultywowanie tradycji lokalnych i czerpanie z dorobku Mistrza. (…) W istocie „Książka do zobaczenia” jest książką do tworzenia. Zawiera bardzo pomysłowe i jak się okazuje przemyślane i poddane dydaktycznej weryfikacji w toku warsztatów w Muzeum Sztuki zadania pobudzające wybrane zdolności twórcze, od ćwiczeń usprawniających postrzeganie obiektów i zmianę perspektyw widzenia, po ćwiczenia stymulujące płynność i giętkość figuralną, oraz – chyba najważniejsze w całym programie – oryginalność myślenia twórczego. W tym sensie „Książka do zobaczenia” jest przemyślnym, spójnym i pedagogicznie cennym podręcznikiem treningu twórczości i może służyć do pracy z różnymi grupami rozwojowo-wychowawczymi zarówno w szkole, jak i w ośrodkach kultury i placówkach muzealnych. Autorzy proponują w niej wykorzystanie atrakcyjnych, choć niezbyt wyszukanych, wręcz skromnych środków tworzenia (papier, sznurki, opakowania, słomę itp.), których pozyskanie nie wymaga zachodu i nie niesie za sobą wielkich wydatków – są to środki codzienne, łatwe, inne niż te, które są stosowane w wielu „manewrach metodycznych” w szkołach, które polegają na zastosowaniu wyszukanych pomocy do schematycznych ćwiczeń (przerost środków nad celami). Tu mamy rzecz odwrotną: pomysłowe ćwiczenia i proste pomoce. Ta swoista „zgrzebność”, skromność środków dydaktycznych zastosowanych do interesujących, oryginalnych ćwiczeń, mogących stymulować wyższe procesy poznawcze w myśleniu twórczym, jest wielką zaletą publikacji: istotny jest cel ćwiczeń, nie zaś wyłącznie ich efekt. W tym sensie analizowana tu praca sytuuje się po stronie tego nurtu w psychopedagogice twórczości, który określamy jako zorientowany na proces, a nie na wytwór. (…) Ich publikacja wzbogaca ciągle za skromny nurt polskiej dydaktyki twórczości, a wzbogaca o przemyślaną, atrakcyjną metodycznie i mającą sporą siłę heurystyczną, bardzo ciekawie ilustrowaną książkę „do zastosowania”. Zwracam tu uwagę na jeszcze jeden walor tej publikacji, ale wydaje się on „naturalny” ze względu na profesje Autorów i Ich dorobek artystyczny: na atrakcyjną plastycznie, wręcz wyrafinowaną i pomysłową formę książki, zawartych w niej ilustracji, czcionki, formatowania tekstu itp. (Co ciekawe, książkę można nosić jak … torebkę!).

Reasumując, rekomenduję „Książkę do zobaczenia” wszystkim wymienionym wyżej edukatorom, którym leży na sercu rozwój kreatywności wychowanków. Jej lektura przypomniała mi słynne zdanie niemieckiego socjologa i filozofa, George’a Simmla, które mogłoby być mottem tej publikacji: „Naukowiec widzi coś, ponieważ coś wie – artysta jednakże wie coś, ponieważ to widzi”.

Lektura i narzędzie treningu twórczości konieczne!

Krzysztof J. Szmidt

B. Kaczorowska, L. Karczewski, K. Mądrzycka-Adamczyk, M. Pawlikowska, M. Wiktorko, M. Wlazeł, A. Wojciechowska-Sej, redakcja L. Karczewski, Książka do zobaczenia, Łódzkie Towarzystwo Zachęty Sztuk Pięknych, Muzeum Sztuki w Łodzi, Łódź 2015.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *