Pedagogika twórczości w natarciu

“Odlot” “Problemy Wczesnej Edukacji”, numer 1 (7) 2008. Zdolności uczniów/uczniowie zdolni – edukacyjna wartość czy niechciany problem szkoły?, s. 156.

Redaktorem tego świetnego pisma pedagogicznego jest prof. Dorota Klus-Stańska, która najnowszy numer poświęciła zdolnościom i kreatywności. W tomie teksty autorów polskich (m.in.: Z. Melosik, W. Limont, K.J. Szmidt, M. Ledzińska, D. Klus-Stańska, T. Giza) i angielskich (J. Freeman, D. Harmon, K. Tirri, T. Balchin). Szczególnie polecam tekst D. Klus-Stańskiej pt. “Twórcze myślenie uczniów – mity, nieporozumienia, możliwości”, w którym autorka rozprawia się z paroma mitami dotyczącymi nauczania twórczości jako “deseru edukacyjnego”. Witamy Panią Profesor w gronie pedagogów twórczości! Mój tekst zatytułowany jest “Antytwórcze postawy uczniów, także zdolnych” i oddaje jego treść.

Anna Sajdak, Edukacja kreatywna, Wydawnictwo WAM, Kraków 2008, s. 306, cena 37 zł.

Bardzo ambitna próba Autorki, adiunkta pedagogiki z UJ, polegająca na zrekonstruowaniu głównych teorii Nowego Wychowania dotyczących twórczości i wspomagania zdolności twórczych. Celem było sformułowanie teoretycznego modelu szkoły twórczej, dla którego ramy stanowiła z jednej strony koncepcja A. Nalaskowskiego, a z drugiej – Deweya, Freineta (a jakże!), Neilla i innych. Mimo wielu dyskusyjnych zabiegów naukowych (np. uznanie, iz Freinet lub Decroly mieli jakąś spójną koncepcję twórczości, kompletne niedostrzeżenie zasług dla modelu szkoły twórczej Torrance’a czy Treffingera oraz angielskiego ruchu “creative school”), mimo zbyt optymistycznego założenia, iż Nowe Wychowanie dysponowało teoriami kreatywności uczniów, książka godna polecenia z racji erudycji Autorki i rzeczywiście skonstruowanego na końcu typu idealnego szkoły twórczej.

“Gdyby Einstein współcześnie chodził do szkoły… Dziecko i twórczość w pedagogice przedszkolnej”, red. E. Szatan i D. Bronk, Wydawnictwo UG, Gdańsk 2008, s. 193.

Praca zbiorowa grupująca teksty pokonferencyjne, poświęcone różnorodnym aspektom wychowania do twórczości uczniów młodszych (działy dotyczące twórczości muzycznej i plastycznej, niewydolności szkoły, zabawie). I znów zwracam uwagę na artykuł D. Klus-Stańskiej pt. “Obszary zgody na twórczość dziecięcą we wczesnej edukacji”, z którego dowiemy się, dlaczego szkoła godzi się na twórczego ucznia głównie jako prymitywnego artystę, a nie np. badacza czy filozofa.

Czytał KJ Szmidt

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *