XI Popas PSK – Starbienino 2009

W dniach 20-26 lipca 2009 roku, w Starbieninie, na wysoczyźnie żarnowieckiej odbył się XI Popas Polskiego Stowarzyszenia Kreatywności. Nieliczni w tym roku popasowicze zamieszkali w XIX-wiecznym zespole dworsko-pałacowym. Przyjechali popasać: Alicja, Jacek i Porto(pies) Goncerzewiczowie z Bydgoszczy, Małgorzata, Julia i Katarzyna Siekańskie z Krakowa, Dorota Kondrat z Warszawy, Anna Przybylska z Poznania.
Okolice Starbienina urzekły przybyszów soczystą zielenią pól i pięknych starych drzew, oraz aromatem ziela i kwiecia wszelakiego.
Zwiedzaliśmy okoliczne dwory, których tu dostatek, w niektórych z nich- niektórzy spożyli dworskie specjały(np. brzoskwinie pod bezową pierzynką).Dojeżdżaliśmy, czym kto miał- autem, bądź rowerem. O czekoladowy kolor skóry i doinwestowanie jodem-można było zadbać, wybierając się na plażę głównie do Białogóry , by się na niej wylegiwać, iść brzegiem morza, zamaczając zmęczone stopy w morskiej wodzie, bądź przysiąść i pojąc oczy widokiem morza- wypić piweczko zagryzając malinami. Waarto! W drodze na i z plaży- udawało się spożyć całkiem smaczną rybkę, gofra, loda.
A wieczorami wiedliśmy wieczorne popasowiczów rozmowy w dworsko-pałacowej sali kominkowej. Wtedy dołączała do nas rodzina Państwa Ligęzów z Krakowa (ukochali Starbienino i tam wypoczywali): Asia, Witek, Jarek, Michał (Hania i Jaś-już spali). Odbyło się też małe ognisko imieninowe, jako, że nas mało było. Jak zwykle dla solenizantek- Hani Ligęzy i Anny Przybylskiej- było to niezwykle miłe zdarzenie. DZIĘKUJEMY!! Wspólne imieninowe pobywanie “dokończyliśmy” w Sali Kominkowej.

Popas trwał znowu zbyt krótko. Brakowało też stałych bywalców i tych, którzy jeszcze nie wiedzą, że na popasach warto bywać. Może za rok…
Za wspólne pobywanie dziękuję i na wspólne pobywanie zapraszam.

Anna Przybylska

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *