Zmarła Beata Dyrda

W czwartek 13 marca rano otrzymałem wiadomość, iż zmarła nasza Koleżanka, członkini PSK – Beata Dyrda. Nie uwierzyłem, choć informacja pochodziła z dobrego źródła, zadzwoniłem więc do Katedry Pedagogiki Społecznej UŚ, w której Beata ostatnio pracowała. A tam sekretarka potwierdziła tę tragiczną wieść, zaś wieczorem mąż Beaty – Andrzej – przysłał mi esemesa z wiadomością o mszy żałobnej i pogrzebie. Beata Dyrda nie żyje!!!

Beata Dyrda

Beata Dyrda z koleżankami w czasie Laboratorium Treningu Twórczości PSK w Cieszynie – 2008 r.

Bardzo trudno pisać o Jej śmierci – trzy dni temu zadzwoniła do mnie ze szpitala, rozmawialiśmy krótko o recenzji pracy doktorskiej Moniki Just, napisanej pod moim kierunkiem, którą Beata zobowiązała się wykonać. Słyszałem w Jej głosie słabość, ale i nadzieję, że wkrótce opuści szpital i zajmie się normalnym życiem. Niestety …

Znałem Beatę od wielu, wielu lat. Spotykaliśmy się na konferencjach naukowych, warsztatach PSK i w różnych uczelniach, czasem na bankietach i rautach. Będąc doktorem habilitowanym pedagogiki Beata recenzowała drugie wydanie mojej “Pedagogiki twórczości” i – ostatnio – pracę zbiorową pod moją i Moniki Modrzejewskiej-Świgulskiej redakcją (“Zasoby twórcze człowieka. Wprowadzenie do pedagogiki pozytywnej” – była to Jej pierwsza recenzja wydawnicza!). Szykowała nowy tom “Chowanny” i zaprosiła mnie do napisania dużego artykułu. Artykuł napisałem, Beata go przyjęła.

Rozmawialiśmy godzinami i całymi wieczorami, dzieląc się miłymi i smutnymi myślami, zwłaszcza w trudnym okresie przedhabilitacyjnym, kiedy nie bardzo wierzyła w udany finał procedury habilitacyjnej, skrzętnie i – jak to Ona – rzetelnie zbierając kolejne punkty za to i owo dokonanie naukowe i dydaktyczne. I zawsze Ją wspierałem w tych wysiłkach, ciesząc z każdej przysłanej mi nowej książki i artykułu. Zawsze bowiem wierzyłem w Jej wysokie kompetencje naukowe, w wiedzę z zakresu pedagogiki zdolności i twórczości, w znakomity warsztat badawczy, które zaowocowały jedną z najlepszych polskich i nie tylko polskich książek z dziedziny pedagogiki zdolności: “Edukacyjne wspieranie rozwoju uczniów zdolnych. Studium społeczno-pedagogiczne” (WA “Żak”, Warszawa 2012). Nie czas i miejsce, by pisać o dokonaniach naukowych, organizacyjnych i dydaktycznych Ś.p. Beaty Dyrdy, wszystkich chętnych odsyłam do recenzji Jej dorobku, jaką napisałem dwa lata temu dla Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego (zob. załącznik). Tutaj chcę tylko wyraźnie powiedzieć, iż rzadko wśród polskich uczonych, pedagogów i niepedagogów, można było spotkać kogoś tak ujmująco ciepłego, sympatycznego, uważnego, wrażliwego na innych. Ciągle mam w uszach uśmiechnięty ton głosu Beaty, gdy opowiadała o swoich perypetiach, widzę pogodny wyraz twarzy, mimo trapiących Ją chorób (zdjęcie powyżej chyba dobrze oddaje Jej charakter). Ciągle słyszę, jak cierpliwie tłumaczy się z narzuconych przez Wydawnictwo UŚ wymogów redakcyjnych do przygotowywanej przez Nią publikacji zbiorowej, choć sama ich nie wymyśliła. A gdy noga mi się powinęła z powodu pewnego psychologa eksperymentalnego i poznawczego, Beata jako pierwsza udzieliła mi wsparcia i dodawała odwagi, żebym nie przestawał.

Wśród znajomych Beaty, z którymi rozmawiam od prawie dwóch dni, zapanowało niedowierzenie, a potem nieukrywana rozpacz. Naprawdę Jej śmierć zaskoczyła wszystkich i już teraz widać, że tworzy taką pustkę, którą nie da się zapełnić. To tragiczne, gdy umiera tak DOBRY CZŁOWIEK, gdy umiera PRZYJACIEL!

Krzysztof J. Szmidt

– Opinia o dorobku B. Dyrdy

1 komentarz

  • Pani dr Dyrda była moją promotorką na studiach magisterskich. Była jedną z najfantastyczniejszych osób, jakie udało mi się spotkać na swojej drodze. Informacja o jej śmierci wstrząsnęła mną bardzo. Nie mogę uwierzyć, że już nigdy nie zobaczę jej na korytarzach Uniwersytetu, uśmiechniętej i życzliwej. Bardzo się cieszę, że miała takich przyjaciół jak Pan, którzy ją wspierali i motywowali. To co Pan o niej napisał, oddaje całkowicie to, jaką była osobą, Jest mi tak strasznie przykro.

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *